Metoda

 

 

Dlaczego indywidualne konwersacje z angielskiego?

Najskuteczniej ze znanych metod ćwiczą najważniejsze umiejętności językowe - umiejętność wypowiadania się i rozumienia ze słuchu. Bardzo skutecznie poszerzają aktywne słownictwo, w przeciwieństwie do kursów językowych.

Nie ma możliwości wywinięcia się, chowania się za innych, zbycia pytania zdawkową odpowiedzią, jak przy nauce w grupach. Uczestnicząc w indywidualnych konwersacjach z angielskiego jesteśmy "skazani" na mówienie.

W przypadku osób jeszcze nie mówiących dość płynnie po angielsku najbardziej bezboleśnie przeprowadzają one przez początkowy, etap, zwany czasami dosadnie etapem „dukania”. Dzięki temu ten najbardziej niewdzięczny etap w nauce języka, którego nie daje się w żaden sposób przeskoczyć można przebyć w bezpiecznym środowisku, jak też skrócić go do minimum.

 

Metoda  

Umiejętność mówienia w obcym języku powinna obejmować przede wszystkim umiejętność przetwarzania naszych własnych myśli i odczuć na język obcy, a nie tylko podrzuconych nam, często obcych naszemu umysłowi myśli i sformułowań, jak to robią kursy, podręczniki i komputerowe programy do nauki języków obcych. Każdy z nas ma swoje ulubione słownictwo i ulubiony aparat pojęciowy, którym posługuje się przy opisywaniu rzeczywistości i komunikowaniu z innymi ludźmi.

Nauka oparta na gotowych, zunifikowanych materiałach w znacznym stopniu krępuje nasz specyficzny, indywidualny sposób posługiwania się językiem, narzucając nam spłaszczony i nierzadko sztuczny sposób posługiwania się nim. A przecież wcale taka być nie musi. Dzięki spersonalizowanemu, indywidualnemu charakterowi nauki może ona przyjąć optymalną postać - nauki poprzez realną komunikację. Unikamy wtedy największej wady nauki języków opartej na standardowych, gotowych materiałach tj nauki poprzez tematy w przeważającej mierze dla nas obojętne i odległe lub jeszcze gorzej - wyraźnie nieinteresujące. Treści takie są, o czym od dawna informuje psychologia, bardzo skutecznie ignorowane przez naszą percepcję i pamięć co sprawia, że wiele osób ma nieprzypadkowe wrażenie znużenia i braku postępu. Jest to bezpośredni powód tego, że efektywność takiej nauki jest bardzo daleka od optymalnej.

Metoda konwersacji indywidualnych dostosowanych do ucznia pozwala najbardziej ze wszystkich na zbliżenie procesu nauki do realnych sytuacji konwersacyjnych, z jakimi mamy do czynienia w życiu prywatnym czy w sytuacji zawodowej, kiedy to mamy potrzebę dyskutowania, opisywania, argumentowania, instruowania, recenzowania, negocjowania czy żartowania. Najlepiej jest, z perspektywy efektywności przyswajania języka, gdy możemy uczyć się go właśnie poprzez rzeczywiste kwestie, z którymi mamy do czynienia we własnym życiu. Żadna metoda nie spełnia tych warunków lepiej. Nauczyciel, z którym dobrze nam się rozmawia jest najistotniejszym elementem tej metody.

 

 

Konwersacje w grupach – czyli łączenie rzeczy niemożliwych do pogodzenia 

Im więcej mówienia po stronie uczącego się, tym efektywniejsza nauka. Doświadczenie w mówieniu powinniśmy uczciwie mierzyć w godzinach, które „przegadaliśmy”, lub jeszcze ściślej w zdaniach, które w danym języku wypowiedzieliśmy. Jest oczywistością, że im ta liczba większa, tym nasza kompetencja językowa wyższa. Mamy oczywiście na myśli sytuację kiedy ktoś nas w tym mówieniu chociaż trochę koryguje i naprowadza. Na pewno nie powinniśmy określać czyjegoś zaawansowania językowego w latach, przez które trwała nauka danego języka, gdyż zaledwie promil tego czasu ma de facto cokolwiek wspólnego z kontaktem z tym językiem a tym bardziej z efektywną jego nauką.

Gdybyśmy podliczyli czas, przez jaki mieliśmy okazję wypowiadać się po angielsku w trakcie typowego rocznego kursu konwersacyjnego lub z elementami konwersacji w niedużej 6-osobowej grupie, gdzie w praktyce przy 4 osobach statystycznie obecnych na lekcji + lektor - razem 5 osób, otrzymalibyśmy: 45 min lekcji/5 = 9 min statystycznie na osobę w ciągu lekcji. Oznacza to, że przez znaczącą większość czasu jesteśmy tylko biernymi słuchaczami wbrew temu co sugeruje nazwa kursu.

Przy typowym układzie 2 x 1,5h w tygodniu czyli standardowo 120 lekcjach w roku x 9 min ≈ 18 godzin - pod warunkiem, że uczestniczyliśmy we wszystkich spotkaniach, czego raczej nie możemy zakładać, więc bardziej realistyczne będzie przyjąć, że jest to ok. 15 godzin czasu na nasze mówienie w roku. Jest to czas od 8 rano do 23 wieczorem, rozłożony na rok. Czyli zaledwie dwie godziny czasu "na nas" w skali miesiąca. Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę ilość zdań, które w ciągu tych naszych 9 min na lekcję realnie wypowiadamy zobaczylibyśmy jeszcze bardziej gorszącą prawdę o ćwiczeniu mówienia w grupach. Matematyka eksponuje tu bezwzględnie jeden z głównych powodów bardzo niskiej efektywności takiej nauki. Po prostu na każdego kursanta przypada jego własnego mówienia wielokrotnie za mało by mogło to mieć istotny efekt.